niedziela, 19 maja 2013

Świat Miliarda Lusterek - wiersz

Wiersz - 2013.05.19

Świat Miliarda Lusterek


Umysł,
w świecie odblasków
Miliarda lusterek
Widzi promieniującą Jaźń
Z własnego serca.

Umysł,
Widzi niezliczone odbicia
Wewnętrznego Boga
Wszelkiej wzniosłości
Błogości, spełnienia

Umysł,
Gdy patrzy na świat
Zachwycony, zwabiony
Serca cząstkowymi odbiciami
I jest niespokojny, zagoniony

Serce,
To nie emocje
To nie pragnienia
To nie uczucia
To nie tęsknoty

Serce,
To centrum Jaźni
Tak święte i pełne
Że wiecznie dając
Nigdy nie ubożeje.

Poczuj to.

Umysł,
Zwrócony na serce
Zastyga nieporuszony
Osiąga wszystko
W ułamku sekundy

Umysł,
Więc w zachwycie
Więc w spełnieniu
Więc w samadhi
Obija Jaźni blask.

Umysł,
Dokąd nie skieruje kroki
Nigdy nie zyska więcej.
Widząc Jaźni blask.
Poczuj TO i TYM bądź.

Swami P. SaiSiwa

piątek, 3 maja 2013

Mahadewi - wiersz

Wiersz - 2013.05.03

Mahadewi


Zdemaskować fałsz w którym się żyje na co dzień
i odkryć Prawdę którą od zawsze się JEST...
- odwaga.

Odsunąć to co bez znaczenia i płytkie
i ukazać najcenniejszą wartość z SIEBIE...
- wytrwałość.

Pośród powodów wszelkich i wszystkiego przyczyn
szukam tej pierwotnej, co z niej wszystko wyszło...
- wnikliwość.

Pośród milionów ważnych znaczeń szukam tego jednego
największego, najgłębszego, najcenniejszego...
- mądrość.

Pośród słów wszelkich najpiękniejszych i najsłodszych,
szukam takiego, co w sobie zawiera absolutnie wszystko...
- Imię Twoje!

Tańczy Imię Twoje na języku mym i w umyśle uwielbione.
W sercu pokornym czyni wiosnę i uświęca sobą duszę mą
- obdarzasz mnie nieskończenie! Mahadewi moja.

Swami P. SaiSiwa

sobota, 20 kwietnia 2013

Siwa dla Siakti 13 strof - wiersz

Wiersz - 2013.04.20

Siwa dla Siakti 13 strof


Tam, na Kailasiu, w nieustannym samadhi
Bez poruszenia, w miliona słońc blasku Jaźni
Błyszczy biel czystych śniegów odwiecznej anandy
Bez skazy myśli, bez uczuć ruchu – jest TAK, zawsze jest.

A jednak tę Czystość Odwieczną przełamałaś...
Tyleż łez..., westchnień..., tęsknot... sadhany i miłości słów...
Zmieniłaś me serce tęskne by też Ci powiedzieć...
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

Ot w tej lichej ludzkiej postaci, tu przychodzę...
Przychodzę tylko po jedno, by w lichość się ubrać
W ludzkie ciasne ograniczenie. Tron odebrać sobie
Odebrać anandę i samadhi, by móc przemówić wreszcie do Ciebie...

Och nie są to zwykłe słowa, te zawsze paść mogą
Lecz słowa, które mi są tak cenne, że tu wolę być nikim
ale mówić Ci to nieustannie, jak obłędu majaczenie...
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

Miłość Twoja Mnie przeszyła, czystość Twoja Mnie zaskoczyła
Tak wielka, że Mnie przerosła, w swym oddaniu dla Mnie.
Czym że jest? Kim że jesteś? Czy Ty Moim jesteś odbiciem,
Czy może to Ja jestem ledwie odbiciem Twoim? O pokorna.

Teraz tu szukam Twej łaski tonąc w życia trudach
Bo tak bardzo Cię umiłowałem, że wszystko odrzucam
Dla słowa jednego jakże prawdziwego, z dna serca zrodzonego:
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

I ginę bez Ciebie, i tylko Ty możesz Mnie uratować...
Tak chciałem, bym tylko dzięki Tobie się ostał. Oto moja lila
Niezrównana ma lila jak lilia czystej mej miłości dla Ciebie.
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

Zawsze, zawsze chciałem Ci to powiedzieć,
Jakże łatwe i zbyt lekkie te słowa są na Kailasiu,
Jakże na przekór tutaj, w trudzie i we łzach zrodzone...
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

Och Premo, och miłości, coś uczyniła Ty ze Mną
Ty co się odważyłaś tworzyć tam gdzie nikt nie dociera!
Pod milionem słońc prażących i śmierć niosących wieczną
Ty, o czysta, czystości Jaźni nie pomna... TWORZYSZ

Kim że jesteś o Premo Najwyższa, że igrasz ze Mną
Który jest śmiercią dla samej śmierci i unicestwieniem.
Oto dlaczego tu na Ziemi w tej lichej ludzkiej postaci,
Nic nie widząc, nie znacząc, nie rozumiejąc, przyszedłem.

Och Premo, boska Premo, dokąd prowadzisz Mnie, tak małego, nurtem rzeki
W nurt Twój wejść przyszedłem, by być prowadzon i tak poznać Ciebie.
I ujrzeć piękno, piękno nieznane, piękno którego dotknąć nie w sposób...
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!

Och rzeko czystości, och powodzi oddania, och głębio stałości...
W Twych ufnych oczach widzę jedynie samego Siebie,
Tak bardzo dla Mnie jesteś... Teraz już widzę, Ty płyniesz do Mnie!
O moje zadziwienie! Jakże Ja, Jaźń Wszechpotężna, mam to znieść?

Tylko Twoja czuła Prema tak tworzyć potrafi...
Więc śpiewam radośnie na przekór całemu światu:
Kocham, kocham, nie wiesz jak bardzo kocham Ja Ciebie!
Kocham, pokornie Cię kocham, tonąc od szczęścia łez!

Swami P. SaiSiwa

wtorek, 9 kwietnia 2013

Milości Cud - wiersz

Wiersz - 2013.04.09

Milości Cud


Moje serce to anty-ul
Tu pszczoły moje
Roznoszą miód...

Po świecie całym lećcie moje
Nieście słodycz do wszystkich serc.
Miłości mej ocean, wylewam ją.
Aż pusty się staję... i znowuż pełny jej.

Swami P. SaiSiwa

wtorek, 26 marca 2013

Jestem z Ciebie - wiersz

Wiersz - 2013.03.26

Jestem z Ciebie


Jestem kropelką Twej słodyczy
W życia rzekę wpuszczoną
By wody tejże rzeki
Nieco słodsze były

Jestem promykiem Twego światła
W życia teatr skierowaną
By deski szare jego sceny
Kolorem jasnym ożywić

Jestem nutką Twej miłości
W chaos życia skierowaną
By w symfonii ludzkich uczuć
Miłości wnieść melodię

Jestem sekundą spojrzenia Twego
Co współczuciem spłynęła
Na życia zagubienie i trudy
By w nim ukazać Twoją głębię

Jestem Twego oddechu westchnieniem
Na czas istnienia niezmierzony
By od życia znoju do boskości
Wznieść dusze za Tobą tęskniące.

Swami P. SaiSiwa